Z racji mojego ponad półtorej-rocznego doświadczenia w życiu rodzinnym, czuję się kompetentna, a nawet zobowiązana do tego, aby zdradzić Wam kilka praw i zasad, na których opiera się rodzicielski lifestyle. Jeśli zastanawiacie się, czy u Was wszystko w porządku, przeczytajcie je uważnie. Może się okazać, że na to, co się u Was dzieje, nie macie żadnego wpływu. Tak moi drodzy, rozgrzeszam Was. Są sprawy, z którymi ciężko walczyć. Są sytuacje, które się filozofom nie śniły. A naszym dzieciom tak.

RODZICIELSKI LIFESTYLE TO SZALEŃSTWO

My rodzice czasem ocieramy się o szaleństwo. Nie mówcie, że nie. Kto nie pomyślał do tej pory chociaż raz „dom wariatów”? A z kim się zadajesz, takim się stajesz. Tak powstaje prawdziwa rodzina.

Przyczyn rodzicielskiego szaleństwa jest wiele i wszystkie razem i każda z osobna przybliżają nas do jego granicy – to na przykład stan chronicznego niewyspania, pomazana ściana, mleko roztarte po podłodze, porwany, ośliniony notes, stłuczony telefon, wyjedzone psie chrupki, teleportacja dziecka z dywanu na szafkę, kiedy mrugniemy okiem. Istne szaleństwo i masa szczęścia. A nawet więcej szczęścia niż rozumu, bo zawsze jakoś dobiegamy do dziecka w ostatnim momencie.

RODZICIELSKI LIFESTYLE TO STRES, NIEPOKÓJ I ŻYCIE NA KRAWĘDZI

Powtórzę się: rodzicielski lifestyle to życie na krawędzi, to wieczny stres i niepokój – kolejność dowolna. Nawet gdy w domu jest cicho, nie można czuć się bezpiecznie. Cisza + dziecko poza zasięgiem wzroku? Kogo to nie stresuje? Te wszystkie pypcie i drobne rzeczy na dywanie, które przecież dopiero co odkurzyliście? Otwarta barierka do kuchni, raz niezamknięta? I dziecko, które pod Waszymi nogami potrafi wziąć się i upaść. Bo tak.

RODZICIELSKI LIFESTYLE TO PRZEMĘCZENIE

Taaak… przemęczenie. To niewyspanie, niedoczas, praca, dziecko, dom, choroby. Przemęczenie to nieodłączny element rodzicielskiego lifestylu. To dziecko wstające wcześniej niż rodzic. To masa prania, sprzątania, zabaw, spacerów, inhalacji, wyciągania zawartości małego noska i prób podania lekarstw, czy (o zgrozo) kropli do oczu.

RODZICIELSKI LIFESTYLE TO ZDZIWACZENIE

Rodzicielski lifestyle to również wąchanie małych stópek, podgryzanie słodkiego, śmiesznego brzuszka i wydawanie dziwnych dźwięków przy obcych ludziach. Czasem nawet śpiewanie piosenek z wymyślonym tekstem i oglądanie bajek o kolorach z wielkim przejęciem. Brzegi wanny obstawione kąpielową ekipą z kaczką na czele i udawanie konika. Bez względu na zajmowane stanowisko. To także klocki czyhające na nasze stopy.

RODZICIELSKI LIFESTYLE TO SZEREG PRAW I ZASAD, KTÓRE NIE ISTNIEJĄ, NA PRZYKŁAD:

  1. Bez względu na to, jak dokładnie odkurzysz, dziecko i tak znajdzie coś do zjedzenia.
  2. Wszystko co da się znaleźć na podłodze i zjeść, zostanie znalezione i zjedzone.
  3. Znalezione smakuje lepiej niż nieznalezione.
  4. To co było smaczne wczoraj, dziś nie jest (chyba, że jest znalezione).
  5. Jeden mały kawałek gorzkiej czekolady wystarczy, aby wymazać pół małego człowieka.
  6. Nie ma nic złego w jedzeniu z podłogi.
  7. Im później chodzisz spać, tym dziecko wcześniej wstaje.
  8. Im wcześniej wstajesz, tym dziecko wstaje wcześniej niż Ty.
  9. Kto wcześniej wstaje, ten zmienia pieluchę.
  10. Kto wcześniej wstaje, ten ma dziecko.
  11. Chęć pójścia spać rodzica, jest odwrotnie proporcjonalna do chęci pójścia spać dziecka.
  12. Im bardziej planujesz odpoczynek, tym bardziej dziecko o tym wie.
  13. Im bardziej zależy Ci na drzemce dziecka, tym bardziej dziecko o tym wie.
  14. Zmęczenie dziecka może objawiać się wzmożoną aktywnością.
  15. Dziecko potrafi w pełni zregenerować się po 5 minutach drzemki.
  16. Można odpoczywać, zmywając naczynia.

Mam nadzieję, że wynieśliście dziś coś mądrego z tego tekstu. A może jesteście w stanie dodać coś od siebie? Jedno jest pewne, rodzicielski lifestyle to najciekawszy styl życia, jaki się nam przytrafił. Nie ma w nim nudy i leżenia do góry brzuchem. Nie ma stagnacji i przewidywalności. Inni mogą nam tylko pozazdrościć! A może jest tu ktoś, kto chciałby do nas dołączyć? Polecam

Kasia Szreder

2 3 4 5 6 7

PS. Koniecznie pomyślcie o kocie Kot ma działanie relaksacyjne, korzystnie wpływa na nerwy i ma puchate futerko. Same pozytywy.