Jak wyrobić się do końca roku? To proste. Trzeba wyznaczyć deadline’y! W weekend zasiadłam przy kawie i kartce papieru. Mam masę rzeczy do zrobienia do końca roku. A nawet nie do końca, tylko do listopada! Mam za mało miesięcy! Grunt pali mi się pod nogami, dzieci dają czadu, a na dodatek jestem przeziębiona i ledwo widzę na oczy. Rzecz w tym, że to nie ma znaczenia, ponieważ deadline’y gonią. Szczerze tęsknię za studenckimi czasami, kiedy to w jeden wieczór (no dobra, zawsze to była noc) potrafiłam opanować materiał z całego półrocza.

planner-polroczny

Jeśli macie jakieś grube plany i myślicie, że macie jeszcze dużo czasu, to polecam Wam wypisanie dedline’ów. Może się okazać, że jest go mniej, niż się Wam wydawało… Na stronę z plikami do pobrania wkroczył Planner Półroczny, który jest dodatkowym efektem mojego planowania. Możecie za jego pomocą rozpisać plan działań na każdy miesiąc w pięciu obszarach. Może być to cokolwiek: blog, dom, rodzina, praca, projekt, co tylko chcecie. Ja podrzucam Wam jedynie przykład, ponieważ planów jeszcze zdradzić nie mogę. Jak dzieci dadzą, to listopadzie dowiecie się, co to było

No nic, czas mnie goni! Na bloga mogę przeznaczyć 3h tygodniowo. Na tyle sobie pozwoliłam. Może to i lepiej, bo przynajmniej nie będę przynudzać. Miłego dnia kochani. Udanej realizacji planów!

Planner półroczny jest do pobrania pod nr 19