O żartowaniu z rodziców słów kilka.


Od niedawna, a może i nawet od 15 miesięcy, udajemy czasem wieczorami, że oglądamy talent show, jak za młodu. Nie inaczej było tego dnia. Zaraz po uśpieniu Miśka, czekaliśmy na nasz program.

– 20:30, zaraz się zacznie, włączaj.
– To daj drugi pilot.
– Nie ma!
– Jak nie ma?

Szukamy, szukamy. 20:40 – nie ma, 20:45 – nie ma. I śmieję się przez łzy. Misiek znowu nam go schował. A gdzie? Nie zgadniecie, bo on chowa rzeczy wszędzie. Do szafy, do pudełka, za łóżeczko. I zaprawdę powiadam Wam, konsekwencje posiadania dziecka są odczuwalne nawet wtedy, kiedy ono śpi. Nie tylko naoczne (bałagan, klocki, kawałki jedzenia wtarte w kanapę), ale i nienaoczne, bo wiele rzeczy ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Po chwili biegania po domu, znalazłam zgubę po ciemku w sypialni, oświetlając podejrzane miejsca komórką. Była na dnie jednego z pudeł z zabawkami.

Innym razem z kolei nie mogliśmy wyjść z domu, ponieważ Misiek schował swoje 2 jedyne buty nadające się aktualnie do ubrania. Przeszukałam cały dom i nic. Próbowałam dodzwonić się do Tatka, czy wie coś na ten temat, po czym przypadkiem znalazłam je schowane wśród zabawek z innymi schowanymi rzeczami. Standardem jest też to, że szukamy jego picia w popłochu. Ono zawsze ginie! Misiek codziennie wprowadza swoje porządki. Spaceruje po mieszkaniu, ciągnąc za sobą kocyk, tatkowego buta zanosi do pudełka pod telewizorem, a pieluchy rozrzuca po sypialni. Zawsze.

Co robi Misiek, kiedy nalewam syrop (który uwielbia) na łyżeczkę i go wołam? Chichra się i ucieka, piszcząc z podekscytowania. Tata przychodzi z pracy? Misiek wstaje, mówi tata, po czym ucieka za stół i heheszkuje w „ukryciu”. To nic, że widać go pomiędzy nogami stołu. Czeka, aż tata go złapie. Ale jeszcze lepszym numerem jest „to nie moja rączka”. Rączka, która żyje własnym życiem. Misiek patrzy nam w oczy, a ona jest z tyłu i robi swoje – np. zrywa narożną, ochronną kulkę z mebla.

Jak to jest mieć w domu takiego śmieszka? Wspaniale! Zwłaszcza, że mam dwóch. Po kimś w końcu Misiek musiał odziedziczyć swój dar. Poza tym, podobno z kim się zadajesz, takim się stajesz i podejrzewam, że mi też trochę się udziela
Kasia Szreder

2 4 8

7b 91