Do takiego wniosku doszłam po reakcjach na żłobkowe ekscesy. Baby są jakieś dziwne. A jak baba zachodzi w ciąże, staje się babą do kwadratu… I nie chodzi tu o rozmiar


Nasuwa się więc pytanie, dlaczego baby takie są i jak żyć, będąc babą? Już śpieszę z odpowiedzią. Nie wiadomo. Bo żadna baba nie wie do końca, jak żyć, czego chce i o co jej chodzi. Aby przybliżyć trochę temat, przyjrzyjmy się poniższym diagramom.

skład baby

Okazuje się, że baba już na starcie dostaje w prezencie pakiet emocji, które stanowią większość jej składu. To jest jednak tylko przedsmak tego, co ją czeka. W ciąży bowiem, emocje biorą górę. Miotają babą na lewo i prawo. Każą płakać na reklamach margaryny, rozpaczać, kiedy kot pogryzie koszulę do porodu, a nawet nie pozwalają oglądać wiadomości! I wszystko byłoby dobrze, gdyby emocje po porodzie wróciły do normalnego poziomu. Niestety, ciąża odciska piętno na pierwotnym składzie baby. I wracając do wpisu o żłobkowych ekscesach…

Okazuje się, że baba płacze, kiedy oddaje dziecko do żłobka. Widzi jego smutną minę, która łamie jej serce. Najchętniej poszłaby do żłobka zamiast niego! Wzięłaby na siebie te wszystkie łzy i smutki i zamieniłaby się dopiero wtedy, kiedy byłoby już dobrze.

A co się dzieje, kiedy baba idzie do pracy i zostawia dziecko z babcią? I na dodatek maluch dobrze się bawi, nie zauważając jej nieobecności? Baba płacze. Taki jej los właśnie. No bo jak tu nie płakać?

1 2 3 4 5 6 7 8