i o których nikt Ci nie powiedział…Mówi się na mieście, że dziecko wywraca życie do góry nogami. Wyznacza nowe priorytety i dzięki niemu zaczynamy rozumieć, co tak naprawdę jest ważne. I to jest najprawdziwsza prawda. Tak samo, jak ogrom zmian, z większości których przyszłe mamy nie zdają sobie sprawy.  Oto cztery, które zadziwiają najbardziej.

1. Słowo „wypoczynek” nabierze dla Ciebie nowego znaczenia

Pamiętasz ostatnie pytanie w teście na przedawkowanie macierzyństwa (KLIK)? Brzmiało ono tak:

2015-11-16_212253

Wyniki testu były jednoznaczne. Zatrważająca ilość ankietowanych nie wiedziała, co to jest czas wolny. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że 100%! Po przeprowadzeniu dogłębnej analizy form wypoczynku, których miałam przyjemność doświadczyć w ostatnim czasie, doszłam do wniosku, że odpoczywanie po narodzinach Miśka oznacza zupełnie coś innego niż za starych, niepamiętnych czasów. Bo powiedz mi szczerze, kto by chciał wstać o 10:00 (tak, 10:00), przeleżeć całą niedzielę pod kocykiem, oglądając seriale i jedząc zamówioną pizze i ptasie mleczko? No kto? Bez sensu, prawda? Po co leżeć, skoro jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia!

Dziecko sprawia, że wypoczynek staje się bardziej aktywny, zdrowszy ;-) Kto spędził cały dzień w domu z 1,5-rocznym dzieckiem, ten wie, że nie jest to najlepszy pomysł. Wychodzimy, spacerujemy i odwiedzamy nowe miejsca. Deszcz, śnieg, czy zawierucha, wyjść należy. I to jest dla nas dobre.

1 2 3 4 5 6

2. Zaczniesz doceniać chwile. Szczególnie te, kiedy dziecko śpi.

O tak. Kiedy przyjdzie na świat maluch, złapiesz się za głowę, myśląc o czasie, który kiedyś marnowałaś. Mogłaś robić wtedy wszystko, a nie robiłaś nic. I na dodatek nie delektowałaś się należycie tym nic nierobieniem. Było to dla Ciebie coś zwykłego, codziennego. A teraz… która z nas nie czeka na ten moment w ciągu dnia, kiedy dzieć uśnie chociażby na pół godziny? Aby wreszcie spełnić swoje marzenia i usiąść bez ruchu na czterech literach i tak siedzieć i pić ciepłą kawę? Czas niespodziewanie nabiera wartości, w związku z czym kalkulujemy na co przeznaczyć te 2 kwadranse.

Docenianie chwil ma jednak też drugą stronę. Może się na przykład okazać podczas spaceru po parku (na który byś nie poszła, nie posiadając potomstwa), że jesień jest piękna! I że każdy uśmiech dziecka podczas wspólnej zabawy jest wart więcej niż każde pół godziny jego drzemki

123. Będziesz jeść lepiej, zdrowiej, a Twoja babcia powie Ci, że „dobrze wyglądasz”

Ten komplement zawsze jest podejrzany. Znaczy on, że wyglądasz zdrowo i okrąglutko. Kiedy Twoja babcia tak mówi, wiedz, że granica szczupłości została znacznie przekroczona.

A to wszystko dzieje się nie wiadomo kiedy. Początkowo, kiedy karmisz piersią chudniesz. Nie tylko dlatego, że karmienie wysysa niepotrzebne kalorie, ale też dlatego, że nie masz kiedy jeść. Gdy jednak maluch nabiera samodzielności i okazuje się, że możecie posilać się w tym samym momencie, zaczynasz nadrabiać. Z czasem przestajesz karmić, a podjadanie zostaje. 5 posiłków dziennie? Nie ma sprawy, nawet osiem. Tu chrupek, tam chrupek, placuszki dla dziecka, niedojedzone owocki i frytki z batata.

13 14

4. Kluczem do Twojego przetrwania będzie organizacja

Bez niej nie będzie niczego. Nie będzie ani porządku, ani jedzenia. Znam się na tym. I mąż będzie się dziwił, przychodząc z pracy, jak to jest możliwe, że przez cały dzień nic nie jest zrobione. A gdy Ty wrócisz do pracy po macierzyńskim, może być nawet TAK. Coś strasznego. Niestety, to jest ten czas, kiedy trzeba zacząć odkładać rzeczy na swoje miejsce i myć naczynia po sobie od razu. Bo wystarczy dzień, aby stracić nad wszystkim kontrolę.

15 16 17 18 19

Nie wiem, czy masz już dziecko, czy jesteś teraz na najprzyjemniejszym etapie planowania, ale mogę zagwarantować Ci, że będziesz tak samo dziwić się jak ja :-) Większość tych zmian jest wręcz nieunikniona, tak jak etap noszenia dresów po domu. Część przeminie, a część będzie trwać w nieskończoność. Jedno jest pewne – każda z tych zmian jest dla nas zadziwiająco dobra.

Kasia Szreder